A po co w firmie konsultant.
Konsultant to taka osoba, która powie Ci która godzina jak dasz jej zegarek :D
Trochę podzielę się uwagami znalezionymi na jeden ze stron:
http://www.tofika.com.pl/html/Doradztw1.htm
W małych i średnich firmach bez wiedzy i doświadczeń specjalistów z różnych dziedzin firmy rozwijają się wolniej i narażone są na więcej poważnych błędów mogących zagrażać ich rozwojowi; taniej jest korzystać ze specjalistów na zewnątrz niż zatrudniać ich na stałe, nawet jeśli pominie się koszty zatrudnienia - specjaliści "na etacie" nie byliby w pełni wykorzystani.
Firmom dużym i wielkim w miarę wzrostu skali większość procesów wewnętrznych coraz bardziej się komplikuje, powstaje wiele problemów wewnętrznych koniecznych do rozwiązywania, potrzebna jest coraz bardziej specjalistyczna i "unikatowa" wiedza z różnych dziedzin.
Dodał bym tu, że ktoś z zewnątrz ponad podziałami i barierami w firmie, a także tzw. polityką.
Przedsiębiorcy często odrzucają samą ideę doradztwa z przyczyn psychologicznych ".... co doradca może wiedzieć o moim biznesie ? Ja sam jestem dla siebie najlepszym doradcą" . Czy mają rację ? Mają.
Doradcy nie mogą wiedzieć o konkretnym przedsiębiorstwie tak dużo jak wie właściciel. Tyle, że pytanie jest źle postawione. Doradca zajmuje się zjawiskami i procesami, ich przyczynami oraz skutkami a do tego nie zawsze jest mu potrzebna wiedza przedsiębiorcy. Doradca nie ma być mądrzejszy od przedsiębiorcy, ma być przedsiębiorcy użyteczny, chronić przedsiębiorcę przed błędami, przed niekorzystnym rozwojem firmy.
Doradca to ktoś z zewnątrz, wolny od uwikłania w proces tworzenia i codziennej działalności firmy, wolny od szczegółów, które mogą przysłaniać rzeczy istotne, wolny od uprzedzeń, złych doświadczeń tego konkretnego przedsiębiorstwa. Doradca pozbawiony emocji i "ciężaru codzienności" stanowi dla przedsiębiorcy coś w rodzaju "alter ego" pozwalającego poszukiwać bardziej efektywnych, sprawniejszych rozwiązań wielu problemów.

Zgadzam się z tym, trafne stwierdzenia. Doradca może rozwiązać istotne problemy w firmie, dzięki temu ze jest osobą z zewnątrz, może spojrzeć na sytuację inaczej. Niestety wiele osób nie jest świadomych tego jakie korzyści może przynieść jego praca.
OdpowiedzUsuńCiekawy artykuł. Zgadzam się, że właściciel firmy często ma ślepą plamkę na to, co dzieje się w jego biznesie — po prostu jest zbyt blisko, żeby to widział. Sam obserwowałem to u znajomych, którzy prowadzą małe firmy i zawsze są zaskoczeni tym, co mówi im zewnętrzny doradca. Rzeczywiście czasem potrzeba świeżego spojrzenia kogoś spoza systemu, żeby zauważyć rzeczy, które my jako właściciele już się oswoiliśmy. Tu czytałem coś podobnego o podejściu do usprawnień biznesowych: https://bruk.warszawa.pl/blog/
OdpowiedzUsuń